Największy belgijski operator komórkowy, Proximus, został ukarany
przez tamtejszy urząd antymonopolowy karą w wysokości 66,3 mln euro.
Przyczyną tego było wykorzystywanie przez niego swojej dominującej
pozycji na tamtejszym rynku komórkowym, co miało prowadzić do
ograniczenia konkurencji.
Sprawa dotyczy przełomu 2005 i 2006 roku, kiedy to Proximus proponował
różne stawki za zakańczanie połączenia do własnej sieci. Swoim klientom
biznesowym oferował on tak niskie ceny połączeń wewnątrzsieciowych, że
utrudniało to konkurencję pozostałym graczom na rynku. Zbyt wysoki
poziom stawek MTR powodował, że konkurenci nie byli w stanie
zaproponować swoim użytkownikom dzwoniącym do sieci Proximus cen nawet
na zbliżonym poziomie, gdyż oznaczałoby to dla nich świadczenie usług
poniżej kosztów.
Takie działanie spotkało się z ich sprzeciwem, czego efektem było
wniesienie sprawy do urzędu przeciwdziałającego nielegalnej
konkurencji.
Sprawę wniósł w 2005 roku Base. Urząd podzielił opinię operatora, czego
efektem jest nałożenie kary w wysokości ponad 66 mln euro.
Sieć Proximus zapowiedziała odwołanie się od wyroku. Jako argument
podała ona, że nie może być oskarżona o świadczenie usług poniżej
kosztów w momencie, kiedy toczy się przeciwko niej drugie postępowanie
za oferowanie zbyt wysokich cen na inne ze swoich usług. źródło:komputery.wp.pl
|